Warning: main(/home/kbalabuc/public_html/includes/navigationBar.inc) [function.main]: failed to open stream: No such file or directory in /home/kbalabuc/public_html/konrad/passions/travelling/Hawaii/OAhu/hiking/SacredFalls/sacredFalls.php on line 10

Warning: main(/home/kbalabuc/public_html/includes/navigationBar.inc) [function.main]: failed to open stream: No such file or directory in /home/kbalabuc/public_html/konrad/passions/travelling/Hawaii/OAhu/hiking/SacredFalls/sacredFalls.php on line 10

Warning: main() [function.include]: Failed opening '/home/kbalabuc/public_html/includes/navigationBar.inc' for inclusion (include_path='/usr/local/php4/lib/php:.:/usr/lib/php:/usr/local/lib/php:/usr/local/lib/php/PEAR') in /home/kbalabuc/public_html/konrad/passions/travelling/Hawaii/OAhu/hiking/SacredFalls/sacredFalls.php on line 10

Sacred Falls


     Niegdyś popularny szlak, który opisywały wszystkie przewodniki, a i do tej pory w każdym z nich jest wzmianka z zastrzeżeniem "zamknięty". Od kilku lat faktycznie nie wolno tam chodzić z powodu niebezpiecznie spadających skał i całych osuwisk ziemi. Chyba w 2000 roku tak osunięta ziemia przygniotła grupę turystów, którzy w tym wypadku tragicznie zginęli. Od tamtej pory szlak jest całkowicie zamknięty dla ruchu turystycznego. Nie znaczy to, że stoi tam strażnik z karabinem, a raczej płot i tabliczka, więc żądny przygód, postanowiłem się bliżej temu miejscu przyjrzeć. Wróciłem stamtąd nienaruszony, a moje odczucia są następujące: Po pierwsze jest to bardzo łatwy i malowniczy szlak prowadzący przez piękny las deszczowy. Tym bardziej szkoda, że jest zamknięty i że nie da się go w jakiś inny sposób zabezpieczyć. Po drugie w samej dżungli nie znalazłem żadnego niebezpieczeństwa, tak więc można by spokojnie ograniczyć spacer do tego odcinka. Jednak kto mając cel w zasięgu wzroku potrafi się oprzeć pokusie przejścia kolejnych 500 m.? ... a to właśnie te ostatnie 500m jest tak niebezpieczne, prowadząc kanionem pomiędzy 2 wysoko wznoszącymi się skałami do opadającego z kilkunastu, może kilkudziesięciu metrów wodospadu. Nie widziałem wprawdzie spadających skał, ale widziałem ich świeże odłamki roztrzaskane na kamieniach przy wodospadzie. Tak więc po zrobieniu kilku zdjęć pospiesznie wycofaliśmy się z niebezpiecznej strefy. Nie wiem czy powinienem, czy mogę i czy chcę polecać to miejsce z powodu ryzyka, które niewątpliwie jest duże. Miejsce jest ładne, ale nie tak, żeby opłacało się ryzykować. Lepiej wybrać się na sąsiednią wyspę Maui, gdzie znajdziemy dużo więcej i to ładniejszych wodospadów. Natomiast można by się pokusić o samą przechadzkę po lesie deszczowym i zawrócić po dotarciu do kanionu.

Galeria zdjęć z Sacred Falls
   
   
   
   
   
   
   
   
   




© 2005 Konrad Bałabuch. Wszystkie prawa zastrzeżone.